fbp

Jak dobrze wyczyścić rower?

Jak dobrze wyczyścić rower?

Większość zapalonych rowerzystów czuje bardzo silną więź ze swoimi maszynami. Przeważnie przejawia się to przesadną wręcz dbałością o właściwy stan techniczny – nic nie ma prawa skrzypieć, piszczeć, niedomagać. Wyższym stopniem wtajemniczenia jest obsesja na punkcie czystości. Znam sporą grupę kolarzy, którzy starannie pucują rower po/przed każdą jazdą, poświęcając na te czynności naprawdę dużo czasu – brudny rower po prostu nie ma prawa pojawić się na szlaku! Rower można umyć na wiele sposób – na rynku dostępnych jest coraz więcej specjalistycznych kosmetyków do mycia jednośladów. Zobaczmy, jak skutecznie i bezpiecznie doprowadzić rower do porządku!

 

Na początek ważna przestroga: często widzimy osoby myjące rowery myjkami ciśnieniowymi na samoobsługowych myjniach samochodowych. Trzeba podkreślić, że to raczej słaby pomysł! Oczywiście można pobieżnie „pochlapać” rower, ale z zachowaniem pewnych zasad. Myjkę trzymamy daleko od roweru, tak, aby woda spadała na rower pod mniejszym ciśnieniem. Jeżeli przyłożymy myjkę bardzo blisko, zwłaszcza w okolicy piast, amortyzatora, suportu – woda może przedostać się do tych łożyskowanych miejsc i spowodować znacznie szybsze zużycie tych elementów. Myjkę ciśnieniową polecam jako prosty i szybki sposób na pozbycie się np. kilogramów błota, które przylgnęły do roweru po terenowej, mokrej wycieczce, ale tylko z zachowaniem powyższej zasady. W innym przypadku powpychamy błoto z największe zakamarki roweru i będzie spory problem...

 

Jeżeli naprawdę kochasz swój rower i chcesz, by lśnił jak nowy, uzbrój się w cierpliwość i odpowiednie narzędzia. Ze środków dostępnych w każdym domu podczas mycia roweru sprawdzą się przede wszystkim zwykła, bawełniana szmatka oraz stara szczoteczka do zębów, dzięki której dotrzemy w miejsca trudno dostępne. Z detergentów – zwykłe mydło w połączeniu z ciepłą wodą często załatwią sprawę. Nie zaszkodzi także płyn do mycia naczyń – lepiej usunie tłuste plamy, nie niszcząc powłoki lakierniczej. Wspomniane środki nie dadzą sobie niestety rady z zabrudzeniami pochodzącymi np. od smaru do łańcucha, który przy jeździe w błotnistym terenie lubi roznosić się po całym tylnym kole i tylnym trójkącie ramy. Do pozbycia się tego rodzaju plam warto użyć np. benzyny ekstrakcyjnej lub rozpuszczalnika, jakich zapewne używacie do czyszczenia napędu. Czynności wykonywane przy użyciu tego środka należy jednakże wykonać bardzo starannie i uważnie. Gorszej jakości lakiery mogą matowieć przy kontakcie z rozpuszczalnikiem – warto najpierw wypróbować środek na nie widocznych gołym okiem miejscach na ramie. Jeżeli nie dojdzie do jakichkolwiek zmian odcienia czy zanikania połysku lakieru – możemy działać dalej. Stosując rozpuszczalnik unikajmy też kontaktu z elementami gumowymi – mogą one ulec uszkodzeniu.


Po zakończonych czynnościach można opłukać rower bieżącą wodą – wiele razy widziałem rowery wstawione w całości do wanny lub do kabiny prysznicowej – to nic złego, o ile oczywiście pozostali domownicy nie mając nic przeciwko takim zabiegom. Opłukanie roweru ciepłą wodą pod małym ciśnieniem nie może mu zaszkodzić – to jak wycieczka w lekkim deszczu – takie kąpiele stosujcie do woli!

 

Profesjonaliści podczas mycia ukochanej maszyny zechcą zapewne posłużyć się profesjonalnymi środkami. Pomocny może okazać się np. odrdzewiacz – zwłaszcza posiadaczom stalowych konstrukcji pomoże w usunięciu brzydkich, rudych zacieków.
Pomoże także odkręcić zapieczone połączenia gwintowane, abyśmy mogli wyczyścić rower jeszcze dokładniej.
Do skutecznego mycia roweru nasz rodzimy producent chemii rowerowej – firma Expand – poleca środek Sine Dirt Off Cleaner – w cenie 22 złotych kupujemy buteleczkę silnie skoncentrowanego środka, który jest całkowicie bezpieczny dla wszystkich mechanizmów w rowerze, solidnie je czyszcząc i nabłyszczając.


W przypadku rowerów z amortyzatorami po dokładnym umyciu ich wodą z zewnątrz warto posłużyć się środkiem, który dzięki wyjątkowej konsystencji wyciągnie brud z niewidocznych dla oka części goleni, a jednocześnie nasmaruje i zakonserwuje powierzchne narażone na czynniki zewnętrzne. Do wyboru jest wiele środków, wśród których najbardziej znany jest Brunox Shox Deo – małe opakowanie w cenie około 30 zł wystarczy na kilka miesięcy, a wydatnie przyczyni się do przedłużenia żywotności widelca amortyzowanego czy dampera. Użycie jest bardzo proste – natryskujemy niewielką ilość środka na odsłonięte części goleni, „pompujemy” kilka razy amortyzatorem (uginamy go), po czym wycieramy szmatką wyciągnięty na zewnątrz brud – jestem pewien, że będziecie zaskoczeni, widząc ile kurzu przedostaje się przez te pozornie bardzo szczelne miejsca.

 

W artykule świadomie pomijamy temat dokładnego czyszczenia napędu – wrócimy do niego niebawem, gdyż wymaga dokładniejszej analizy. Wszystkie omówione powyżej środki służące do czyszczenia roweru znajdują się w ofercie BikeSalon.pl !

 

Na rynku znajdziecie jeszcze wiele innych kosmetyków rowerowych – ich liczba stale rośnie. Decyzja odnośnie ich stosowania należy już do Was – na pewno sprawią, że czynności związane z pucowaniem roweru staną się znacznie przyjemniejsze!
 

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Nagłówek

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

zamknij