fbp

Rowerem do pracy!

Rowerem do pracy!

Nie da się nie zauważyć bardzo szybkiego wzrostu liczby rowerzystów na polskich drogach, jaki ma miejsce w ostatnich latach. Najszybciej rozwija się grupa „sportowa” – tworzą ją osoby, dla których rower to forma aktywności fizycznej, sposób na poprawę kondycji, okazja do rywalizacji. Ubrani w profesjonalne stroje, wyposażeni w drogie maszyny mkną co sił w nogach po ulicach, chodnikach, ścieżkach, polach i lasach – nie oglądając się na nikogo!

Rowerem do pracy

Trochę mniej spektakularnie, ale równie systematycznie rozrasta się grupa rowerzystów miejskich – ubrani w zwykłe, „cywilne” ubrania, wyposażeni w typowo miejskie rowery, wykorzystują rower jako substytut komunikacji zbiorowej czy samochodu. Z przyjemnością obserwuje się ich piękne, stylowe rowery – nareszcie nie jesteśmy zmuszeni używać górali do jazdy miejskiej – wybór miejskich rowerów, nowych oraz używanych, jest bardzo duży – każdy znajdzie coś dla siebie.
Spora część przedstawicieli omawianej grupy wykorzystuje rower jako metodę na dotarcie do miejsca pracy i tej właśnie formie korzystania z naszej ulubionej maszyny dzisiaj się przyjrzymy - wydawać się może, że nie ma się tu nad czym rozwodzić, ale myślę, że kilka praktycznych porad przyda się każdemu.

Rower do pracy musi być wyposazony w światełka

Zaczyna się od decyzji – jadę rowerem do pracy. Motywy są różne – wzorujemy się na kolegach z pracy, bierzemy przykład z sąsiada, ulegamy presji mediów czy wreszcie, po kolejnym nerwowym poranku w korku, podejmujemy tą życiową decyzję. Dla sporej części osób ważne są także względu ekonomiczne – ostawienie samochodu, czy zaprzestanie kupowania biletów komunikacji miejskiej to przecież nie małe oszczędności w domowym budżecie!

Na wstępie warto przyjrzeć się budynkowi, w którym przyszło nam pracować. Szczęśliwcami są ci, którzy znajdą w nim prysznic – niestety zdarza się to rzadko. Możliwość pełnej kąpieli przed rozpoczęciem pracy rozwiązałaby większość problemów miejskiego rowerzysty. Natury nie oszukamy – człowiek podczas wysiłku poci się – mniej lub bardziej, w zależności od warunków atmosferycznych, długości trasy czy też wyjątkowych cech danego organizmu. Brakiem prysznica nie powinny przejmować się osoby, których trasa z domu do pracy ogranicza się do przejechania maksymalnie 5 kilometrów, oraz ci szczęściarze, którzy, pomimo długiej trasy, opanowali do perfekcji powolną i spokojną jazdę, eliminując dzięki temu problem pocenia się. Większość z nas będzie potrzebowała choćby małego odświeżenia – przyda się do tego choćby większa umywalka. Warto zadbać także o zapas czystych ubrań i podstawowych kosmetyków w pracy – kilka koszul, bluzek czy dodatkowa para butów zdecydowanie poprawią komfort Twój i innych pracowników.

Kolejny krok to wybór optymalnej drogi do pracy. Nie zawsze najkrótsza znaczy najlepsza. Poświęć kilka dni na przejazd różnymi drogami – wybierz tą, na której najmniej jest skrzyżowań i wąskich chodników. Ciągłe zatrzymywanie się, schodzenie z roweru skutecznie wybija z rytmu i grozi spóźnieniem – dłuższa, ale niezakłócona i bezstresowa jazda zapewni lepsze samopoczucie na cały dzień.

Zdecyduj, jakim rowerem najlepiej się poruszać. Faworyzowane są rowery miejskie jako bardzo komfortowe i dość szybkie, z racji dużych, wąskich kół. Rower górski polecamy osobom poruszającym się po obrzeżach miast, gdzie nie ma dobrze rozwiniętej infrastruktury drogowej. Wyboiste, gruntowe drogi to zdecydowanie nie jest teren przyjazny „mieszczuchom”.


Sprawdź miejsce pracy pod kątem możliwości przechowywania roweru. Coraz więcej firm tworzy ku temu specjalne, często zadaszone parkingi, ulokowane często w zasięgu wzroku czujnego ochroniarza, oraz pod okiem kamery. Drugi bezpieczny wariant to wydzielone, zamykane pomieszczenie w budynku – w obu przypadkach możesz być spokojny o bezpieczeństwo Twojej maszyny – możesz więc przyjeżdżać dobrej jakości rowerem i nie martwić się, czy po pracy zastaniesz go tam, gdzie pozostawiony został rano.

rower
 

Trudniej mają osoby, których pracodawca nie docenia ich ekologicznego podejścia, lub okolica nie oferuje po prostu bezpiecznego przechowania roweru. Jeżeli jedyną możliwością jest przypięcie roweru na zewnątrz budynku, bez stałego dozoru ochrony czy monitoringu, rozważ zakup tańszego, używanego roweru, który służył będzie jedynie dojazdom do pracy – wybór na rynku używek jest ogromny – za ok. 500 zł można nabyć leciwy, ale sprawny rower holenderski z drugiej ręki, który zapewni skuteczny transport do pracy, będąc jednocześnie mniej łakomym kąskiem do potencjalnego złodzieja. Przypinając rower, nie oszczędzaj na zabezpieczeniu – linki za 20 zł poddają się przy mocniejszym szarpnięciu. Gruby łańcuch lub solidny U-lock (zabezpieczenie z wygiętego na kształt litery U pręta) pozwoli skupić się na pracy przez pełne 8 godzin, bez obawy o losy jednośladu.

Do przewożenia bagażu – komputera, zapasowych ubrań, posiłku – zdecydowanie polecamy sakwy lub torby mocowane na bagażniku lub kierownicy. Ich wybór na rynku jest ogromny, a ceny przystępne – od kilkudziesięciu złotych wzwyż. Używanie plecaka nie jest dobrym pomysłem – spory ciężar na naszych barkach obniży komfort podróżowania, możemy być także pewni, że po podróży z plecakiem, także tym dobrze wentylowanym, zostanie nam na plecach spora, mokra plama, co spowoduje konieczność porządnego odświeżenia się.

Rower miejski

Klimat mamy jaki mamy – deszcze zdarzają się o każdej porze roku, trzeba być na nie zawsze gotowym. Błotniki powinny nam towarzyszyć przez cały rok – tu przewagę mają rowery miejskie, gdzie jest to stały element wyposażenia, podobnie jak bagażnik i oświetlenie, które również powinno być z nami stale obecne – konieczność dłuższego pozostania w pracy czy załatwienia prywatnych spraw po jej zakończeniu skutkuje powrotem po zmroku, kiedy to włączenie lampek jest koniczne, nie tylko ze względu na przepisy prawa, ale i zdrowy rozsądek! Lekka kurtka przeciwdeszczowa prawie nic nie waży, zajmuje mało miejsca – miejmy ją więc zawsze przy sobie.

Jeżeli dalej nie jesteś pewien, czy ta forma poruszania jest dla Ciebie, nie masz własnego roweru lub posiadasz tylko drogi, górski rower, którego nie powinno spuszczać się z oka, a jesteś mieszkańcem dużego miasta – rozejrzyj się, czy nie oferuje ono publicznych rowerów miejskich, czego przykładem jest system Veturilo w Warszawie. Ogromna ilość rowerów i stacji dokujących pozwala w krótkim czasie dostać się do większości zakątków miasta, generując przy tym znikome koszty (10 zł za utworzenie konta w systemie, pierwsze 20 minut jazdy za darmo). Jest ogromna szansa, że dzięki takim pomysłom wielu ludzi połknie rowerowego bakcyla, zakupi własny rower i dołączy do tłumów sunących o poranku do pracy coraz liczniejszymi ścieżkami rowerowymi!

kurtka rowerowa Northwave

Wszystkie powyższe porady skierowane są raczej do rowerzystów sezonowych, którzy korzystają z roweru w ciepłych porach roku. Rowerzyści całoroczni to osoby temat, którym zapewne poświęcimy jeden z jesiennych wpisów. Muszą brać oni pod uwagę znacznie więcej czynników i okoliczności na swoje drodze do pracy, która często usłana jest śniegiem. Na szczęście, jak pokazują ostatnie lata, nie każda zima jest mroźna i śnieżna – często konieczna jest jedynie krótka przerwa w pedałowaniu (styczeń-luty), kiedy to temperatury spadają niepokojąco nisko. Reszta miesięcy, z temperaturami rzędu 10 stopni, nie stanowi specjalnej przeszkody w dojeżdżaniu rowerem do pracy – wymaga to wówczas nieco więcej zapału i samodyscypliny, których życzę wszystkim, którzy wybrali rower jako sposób dotarcia do pracy. Poranny rozruch zapewnia szybkie, przyjemne wybudzenie i poprawia efektywność naszej pracy. Popołudniowy powrót pomaga zapomnieć o trudach dnia i naładować nasze akumulatory pozytywną energią na resztę dnia!

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Nagłówek

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

zamknij