Podróżowanie rowerem - część trzecia

Podróżowanie rowerem - część trzecia

W tej części skupimy się na tym, co wziąć ze sobą na wyprawę rowerową.

Zawartość sakw będzie się oczywiście różnić w zależności od tego, w jakie miejsce się udajemy. Istnieje jednak kilka uniwersalnych zasad, a przede wszystkim pytań, które trzeba sobie zadać, zanim przystąpimy do pakowania.

1. Jaką pogodę najprawdopodobniej zastaniemy w miejscach, do których się udajemy?

To pytanie jest kluczowe, zanim przystąpimy do planowania naszej garderoby. Jeżeli ma to być miejsce o chłodnym klimacie, trzeba będzie wziąć ze sobą trochę grubszych ubrań, ale bez przesady – zawsze najsensowniejszym rozwiązaniem jest ubieranie się „na cebulkę”. Nawet, kiedy jest zimno, na dłuższym podjeździe można się zgrzać, co tylko pogarsza naszą sytuację na zjeździe. Warto więc mieć możliwość zdjęcia kilku warstw odzieży na podjazd, a na zjazd założyć coś wiatroszczelnego. Ja lubię też korzystać z lekkiej kominiarki, która w razie potrzeby ogrzeje głowę, ale może też służyć jako ochrona samej szyi – przydatne właśnie podczas zjazdów, kiedy zimny wiatr bardzo dotkliwie atakuje mokrą szyję. Trzeba zwrócić uwagę na to, czy mogą nas złapać deszcze i zabezpieczyć się na tę ewentualność. Łatwo jest też zapomnieć, że na dużych wysokościach zawsze jest zimniej, więc nawet jeśli planujemy podróż w ciepłe miejsca, a mamy na trasie góry, należy rozważyć wzięcie czegoś cieplejszego, bo po pewnym czasie organizm przyzwyczaja się do każdej temperatury – sam doświadczyłem tego, że można potwornie marznąć w temperaturze 25°C.

       

2. Jak będzie z dostępnością sklepów?

Jeżeli wybieramy się np. do Europy zachodniej, tego typu rozważania są w zasadzie zbędne. Jeśli dysponujemy większymi funduszami, na taką wyprawę można jechać prawie bez bagażu. W jedzenie i picie zaopatrzymy się wszędzie, co jakiś czas znajdziemy też serwis rowerowy. W marketach natomiast można kupić tanio ubrania. Nieco trudniej robi się, kiedy wybieramy się do kraju tzw. „mniej cywilizowanego”. Czasami trzeba wziąć pod uwagę to, że rzadziej będziemy mieli możliwość zaopatrzyć się w żywność, czy wodę. Trzeba też być przygotowanym na różne awaryjne sytuacje, czyli mieć przy sobie pełną apteczkę, zestaw narzędzi do usunięcia usterek w rowerze i przygotowaną na dłużej garderobę. Warto mieć przy sobie takie rzeczy jak opatrunki, plastry, leki przeciwgorączkowe, na dolegliwości żołądkowe, coś do dezynfekcji, multitool, zestaw do łatania dętek, zapasową dętkę, skuwacz do łańcucha, kombinerki itp. Radzę jednak nie brać narzędzi, których nigdy dotąd się nie używało. Takie rzeczy ważą sporo i najprawdopodobniej będą nam przez całą drogę wyłącznie ciążyć.

  

3. Jakie choroby możemy spotkać?

W różnych częściach świata występują różne, charakterystyczne dla tych obszarów, choroby. Powinniśmy się z nimi zapoznać, jak również wiedzieć, jak te choroby są przenoszone. Na część z nich można się przed wyjazdem zaszczepić, co znacząco obniża prawdopodobieństwo zachorowania, albo wystąpienia cięższych komplikacji. Na niektóre zaszczepić się nie można, jak np. w przypadku malarii – tu najlepszym środkiem zapobiegawczym będzie używanie różnego rodzaju preparatów anty-komarowych i unikanie ich (co podczas podróży z noclegami na powietrzu jest dosyć trudne), ale istnieją również leki antymalaryczne, które trzeba przyjmować na bieżąco. Każdy przypadek wymaga nieco innego podejścia. Niezależnie od rejonu świata, jeśli wybieramy się na wyprawę po górach, grozi nam choroba wysokościowa, na którą także istnieją odpowiednie środki + należy pamiętać o aklimatyzacji. Zawsze też, jeśli udajemy się gdzieś daleko, na pewno napotkamy na odmienną florę bakteryjną i nasz organizm może na nią reagować w bardzo różny sposób.

4. Jakie inne niebezpieczeństwa możemy spotkać?

Musimy zastanowić się i poszukać informacji również o tym, czy w miejscach, do których się udajemy, występują jakieś groźne zwierzęta. Niektóre dysponują zabójczymi truciznami, inne mogą po prostu chcieć nas zjeść ☺ Małpy natomiast, mimo że zazwyczaj nie stanowią zagrożenia dla naszego zdrowia i życia, są okropnymi złodziejkami ☺ Nie spotkałem się nigdy z żadnym zagrożeniem ze strony ludzi, ale sprawdzenie wskaźnika przestępczości lub występowania w rejonie plemion praktykujących kanibalizm na pewno również jest wskazane.

Przede wszystkim - wiedza

W tym wszystkim, o czym napisałem, łatwo można dojść do wniosku, że najważniejszą rzeczą, w jaką należy się wyposażyć przed wyprawą jest wiedza. Im dokładniej poznamy różne aspekty miejsc będących celem naszej wyprawy, tym bardziej będziemy mogli być elastyczni. Trzeba pamiętać, że w podróży rowerem, każdy kilogram ekwipunku ma znaczenie. Wyznaję zasadę, że przy pakowaniu trzeba odpowiedzieć sobie na powyższe pytania i przygotować wszystko, co będzie naszym zdaniem potrzebne. Następnie odrzucić to, co jest bardziej naszą zachcianką niż potrzebą, a potem to, co nie jest potrzebne koniecznie, a może dorzucić kilogramów.

Kiedy odpowiednio przygotujemy się merytorycznie i sprzętowo, podróżowanie powinno być już czystą radością. Nie napiszę, że przyjemnością, bo to nie zawsze jest prawdą, ale dzięki trudnościom, satysfakcja i intensywność przeżyć są znacznie większe niż wtedy, kiedy wszystko idzie jak po maśle. No i najważniejsze – wszędzie (o ile nie jedziemy na pustynię) znajdą się ludzie, którzy mogą nam pomóc. Wystarczy podjechać i spytać. Jeśli nie znasz języka, to nic. Zawsze można porozumieć się gestami, dźwiękami itp. Kiedy jest dobra wola i determinacja, pojawi się też i komunikacja. Jeśli tylko otworzysz się na ludzi, możesz odkryć prawdziwe cuda. Do zobaczenia na szlaku!

Autorem tekstu jest: Krzysztof Groth - specjalista ds. sprzedaży w BikeSalon.pl

˄

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Nagłówek

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

zamknij