jazda na rowerze zimą
fot. www.pexels.com

Zimowa jazda na rowerze może być przyjemna i bezpieczna, jeśli odpowiednio przygotujesz zarówno siebie, jak i sprzęt. Niska temperatura nie jest największym problemem. Znacznie bardziej dokuczliwe bywają wiatr, wilgoć, szybko zapadający zmrok, sól drogowa oraz śliska nawierzchnia. Dobre ubranie i kilka prostych zmian w rowerze pozwalają jednak jeździć także wtedy, gdy temperatura spada w okolice zera.

Czy warto jeździć na rowerze zimą?

Dla wielu osób rower kojarzy się przede wszystkim z wiosną i latem, ale nie ma potrzeby rezygnowania z niego na kilka miesięcy w roku. Zimą można nadal dojeżdżać do pracy, wykonywać spokojne treningi albo wybierać się na krótsze wycieczki. Trzeba jedynie dostosować tempo i trasę do warunków.

Regularna jazda pozwala utrzymać kondycję i uniknąć długiej przerwy treningowej. Ma to znaczenie szczególnie dla osób, które w cieplejszych miesiącach pokonują dużo kilometrów. Powrót do roweru na wiosnę jest wtedy znacznie łatwiejszy.

Zima ma też swoje ograniczenia. Oblodzenie, intensywne opady śniegu i bardzo niska temperatura mogą sprawić, że wyjazd przestaje mieć sens. Nie warto jechać za wszelką cenę. Jeżeli nawierzchnia jest pokryta lodem, bezpieczniejszy może być trening stacjonarny albo po prostu dzień odpoczynku.

Jak przygotować rower na zimę?

Przed rozpoczęciem zimowego sezonu warto dokładnie sprawdzić stan techniczny roweru. Szczególnej uwagi wymagają hamulce, opony, napęd oraz oświetlenie. Jesienią i zimą częściej jeździmy po mokrej nawierzchni, a droga hamowania może być znacznie dłuższa niż latem.

Opony powinny mieć odpowiednią ilość bieżnika i nie mogą być popękane. Jeżeli planujesz regularną jazdę po śniegu, błocie albo leśnych drogach, pomocne będą modele z bardziej agresywnym bieżnikiem. W trudnych warunkach można również rozważyć opony zimowe przeznaczone do rowerów.

Przed sezonem warto także ocenić zużycie klocków hamulcowych. Mokre błoto, sól i piasek przyspieszają ich ścieranie, szczególnie w rowerach z hamulcami szczękowymi. W przypadku hamulców tarczowych trzeba pilnować, aby tarcze i klocki nie zostały zabrudzone olejem lub smarem.

Jakie opony sprawdzą się zimą?

Dobór ogumienia zależy przede wszystkim od miejsca, w którym będziesz jeździć. Na regularnie odśnieżanych ulicach i drogach rowerowych często wystarczą standardowe opony o wyraźnym bieżniku. Problem zaczyna się wtedy, gdy pojawia się ubity śnieg albo lód.

Do jazdy w trudniejszych warunkach dostępne są opony z kolcami. Metalowe elementy poprawiają przyczepność na oblodzonej nawierzchni, ale zwiększają opory toczenia i generują więcej hałasu na czystym asfalcie. Nie każdy rowerzysta ich potrzebuje.

Na miękkim śniegu znaczenie ma również szerokość opony. Szersza powierzchnia styku może poprawić kontrolę nad rowerem, zwłaszcza przy odpowiednio dobranym ciśnieniu. Nie należy jednak spuszczać powietrza przesadnie, ponieważ wzrasta wtedy ryzyko dobicia obręczy lub uszkodzenia opony.

Jak zabezpieczyć napęd przed solą i błotem?

Zimowa nawierzchnia może być dla łańcucha, kasety i tarcz mechanizmu korbowego znacznie bardziej wymagająca niż suche drogi latem. Sól drogowa przyspiesza korozję, a piasek połączony z wodą działa jak materiał ścierny.

Po jeździe w mokrych warunkach dobrze przetrzeć łańcuch suchą szmatką i usunąć największe zabrudzenia. Jeżeli rower jest mocno pokryty błotem i solą, warto go delikatnie umyć. Nie należy kierować mocnego strumienia wody bezpośrednio na łożyska, piasty czy okolice suportu.

Łańcuch powinien być regularnie smarowany preparatem przeznaczonym do warunków, w których jeździmy. Zimą często sprawdzają się smary typu wet, które lepiej utrzymują się podczas deszczu i śniegu. Trzeba jednak usuwać nadmiar produktu, ponieważ bardzo obficie nasmarowany łańcuch szybciej zbiera piasek i brud.

Czy błotniki są potrzebne podczas zimowej jazdy?

Pełne błotniki potrafią bardzo mocno poprawić komfort, zwłaszcza podczas jazdy po mokrym asfalcie. Bez nich woda i brud wyrzucane spod kół trafiają na plecy, nogi oraz elementy napędu. Po kilku kilometrach można być mokrym nawet wtedy, gdy wcale nie pada.

W rowerach miejskich i trekkingowych często można zamontować długie błotniki obejmujące dużą część koła. W rowerach górskich częściej stosuje się krótsze osłony, które przede wszystkim ograniczają ilość błota trafiającego na twarz i amortyzator.

Przy montażu trzeba zachować odpowiedni odstęp pomiędzy oponą a błotnikiem. Jeżeli planujesz jazdę w śniegu, zbyt mała przestrzeń może powodować gromadzenie się mokrego śniegu i utrudniać obracanie koła.

Jak się ubrać na zimę na rower?

Najlepszym rozwiązaniem jest ubiór warstwowy. Zamiast zakładać jedną bardzo grubą kurtkę, lepiej połączyć kilka cieńszych warstw, które można dopasować do temperatury i intensywności jazdy.

Pierwsza warstwa powinna odprowadzać wilgoć od skóry. Dobrze sprawdza się bielizna termoaktywna wykonana z materiałów syntetycznych albo wełny merino. Bawełniana koszulka po nasiąknięciu potem długo pozostaje mokra i może szybko wychłodzić ciało podczas postoju.

Druga warstwa odpowiada przede wszystkim za izolację cieplną. Może to być cienka bluza rowerowa, polar lub inna odzież dostosowana do temperatury. Zewnętrzna warstwa powinna natomiast chronić przed wiatrem i ewentualnym deszczem.

Jak dobrać kurtkę na zimową jazdę?

Podczas jazdy rowerowej wiatr potrafi znacznie zwiększyć odczucie chłodu. Dlatego kurtka nie musi być bardzo gruba, ale powinna skutecznie ograniczać przewiewanie. Zbyt ciepły model może doprowadzić do intensywnego pocenia się, co później zwiększa ryzyko wychłodzenia.

Dobrym rozwiązaniem jest kurtka wyposażona w panele chroniące przód tułowia przed wiatrem, a jednocześnie umożliwiająca odprowadzanie wilgoci z pleców. Przy temperaturach dodatnich nie zawsze potrzebna jest typowa zimowa kurtka. Czasami wystarczy warstwa termiczna oraz lekka wiatrówka.

Jeżeli jeździsz w deszczu lub mokrym śniegu, zwróć uwagę na odporność materiału na wodę. Trzeba jednak pamiętać, że im bardziej szczelna kurtka, tym większe znaczenie ma jej oddychalność i wentylacja.

Jak chronić dłonie i stopy?

Palce są jednymi z pierwszych części ciała, na których zaczynamy odczuwać zimno. Zimowe rękawiczki rowerowe powinny chronić przed wiatrem, ale jednocześnie nie mogą ograniczać obsługi hamulców i manetek.

Przy niewielkim mrozie często sprawdzają się ocieplane rękawiczki z membraną przeciwwiatrową. Podczas bardzo niskich temperatur można stosować cieplejsze modele przeznaczone specjalnie do zimowej jazdy.

Podobny problem dotyczy stóp. Pomocne są ciepłe skarpety i buty chroniące przed wilgocią. Rowerzyści korzystający z obuwia zatrzaskowego często stosują dodatkowe ochraniacze neoprenowe, które ograniczają działanie zimnego powietrza.

Co założyć na głowę pod kask?

Zwykła gruba czapka może utrudniać prawidłowe założenie kasku. Lepszym rozwiązaniem jest cienka czapka rowerowa albo kominiarka, która mieści się pod skorupą i nie wpływa nadmiernie na jej ułożenie.

Ważna jest również ochrona uszu. Nawet przy temperaturze kilku stopni powyżej zera szybka jazda może powodować mocne odczucie chłodu. Cienka czapka obejmująca uszy często wystarcza, aby wyraźnie zwiększyć komfort.

Szyję można osłonić lekkim kominem. Jest bardziej praktyczny niż gruby szalik, ponieważ łatwiej dopasować go do warunków i nie ma luźnych końców, które mogłyby przeszkadzać podczas jazdy.

Czy zimą trzeba używać okularów?

Okulary chronią nie tylko przed słońcem. Zimą ograniczają wpływ zimnego powietrza, śniegu i drobnych zanieczyszczeń na oczy. Przy szybszej jeździe bez ochrony oczy mogą intensywnie łzawić, utrudniając obserwowanie drogi.

W pochmurne dni lepsze są szkła przezroczyste albo lekko rozjaśniające. Bardzo ciemne okulary mogą pogarszać widoczność, szczególnie pod wieczór i podczas jazdy przez las.

Ważne jest także ograniczenie parowania. Pomaga dobra wentylacja, odpowiednie ułożenie komina oraz pozostawienie przestrzeni umożliwiającej przepływ powietrza wokół twarzy.

Jak bezpiecznie jeździć po śniegu?

Na śliskiej nawierzchni warto wykonywać wszystkie manewry znacznie spokojniej niż latem. Gwałtowne skręcanie, mocne hamowanie albo szybkie przyspieszanie może doprowadzić do utraty przyczepności.

Najbezpieczniej hamować stopniowo i wcześniej niż na suchym asfalcie. Szczególną ostrożność należy zachować na zakrętach, mostach, zacienionych fragmentach drogi oraz w miejscach, gdzie woda może zamarzać.

Trzeba również uważać na koleiny w śniegu. Przednie koło może zostać przez nie nagle skierowane w bok, dlatego kierownicę warto trzymać pewnie, ale bez nadmiernego usztywniania rąk.

Jak zadbać o widoczność po zmroku?

Zimą dzień jest krótki, więc nawet wyjazd rozpoczęty po południu może zakończyć się już po zachodzie słońca. Sprawne oświetlenie powinno być wtedy jednym z podstawowych elementów wyposażenia.

Przednia lampka ma umożliwiać dostrzeżenie rowerzysty, a na nieoświetlonych trasach również pozwalać zobaczyć nawierzchnię odpowiednio wcześnie. Z tyłu potrzebne jest wyraźne czerwone światło. Przed każdą dłuższą trasą warto sprawdzić poziom naładowania akumulatorów.

Dobrze sprawdzają się także elementy odblaskowe na ubraniu, sakwach lub plecaku. Nie zastępują oświetlenia, ale mogą zwiększyć widoczność rowerzysty dla kierowców.

Jak dbać o rower po zimowej jeździe?

Po powrocie nie warto zostawiać mokrego i zabrudzonego roweru bez żadnej kontroli. Nawet szybkie przetarcie ramy, obręczy i napędu może ograniczyć działanie soli oraz wilgoci na metalowe elementy.

Szczególnej uwagi wymaga łańcuch. Jeżeli po kilku zimowych przejazdach zaczyna pracować głośniej, warto go wyczyścić i ponownie nasmarować. Regularna pielęgnacja jest znacznie tańsza niż przedwczesna wymiana całego napędu.

Rower najlepiej przechowywać w suchym miejscu. Jeżeli trafia z mrozu do ogrzewanego pomieszczenia, na jego powierzchni może pojawić się wilgoć. Dobrze pozwolić mu wyschnąć przed kolejnym wyjazdem.

Kiedy lepiej zrezygnować z jazdy?

Nie każda zimowa pogoda nadaje się do poruszania się rowerem. Szczególnie niebezpieczny jest niewidoczny lód, który może pojawiać się nawet wtedy, gdy większość jezdni wygląda na suchą. Problemem bywają także intensywne opady śniegu i bardzo silny wiatr.

Warto brać pod uwagę również długość trasy. Kilkanaście minut spokojnej jazdy po mieście to zupełnie inne obciążenie niż kilkugodzinna wycieczka przy temperaturze poniżej zera. Im dłuższa trasa, tym większe znaczenie mają zapasowe rękawiczki, dodatkowa warstwa odzieży, napój i możliwość szybkiego powrotu.

Zimą nie trzeba ścigać się z temperaturą ani za wszelką cenę realizować planu treningowego. Odpowiednio przygotowany rower, warstwowy ubiór i ostrożniejszy styl jazdy pozwalają jednak bez problemu przedłużyć sezon i korzystać z dwóch kół przez znacznie większą część roku.

Źródło: www.bikesalon.pl