Gravel i rower trekkingowy mogą służyć do całodniowych wycieczek, dojazdów do pracy, jazdy po asfalcie oraz zjeżdżania na drogi szutrowe. Na tym podobieństwa jednak w dużej mierze się kończą. Gravel wywodzi się ze sportowych rowerów z kierownicą typu baranek, natomiast trekking został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o turystyce, wygodzie i codziennym użytkowaniu. Różnice można poczuć już po przejechaniu pierwszych kilometrów.
Gravel czy trekking? Zacznij od tego, jak chcesz jeździć
Przed zakupem warto zastanowić się nie tyle nad rodzajem nawierzchni, ile nad charakterem planowanych tras. Zarówno gravelem, jak i trekkingiem można pokonać 50 kilometrów asfaltu, przejechać przez leśny dukt czy wybrać się na kilkudniową wyprawę. Każdy z tych rowerów zrobi to jednak w nieco inny sposób.
Gravel jest zazwyczaj nastawiony na bardziej dynamiczną jazdę. Pozwala sprawnie pokonywać asfalt, dobrze czuje się na szutrze i daje możliwość utrzymywania stosunkowo wysokiego tempa na długich dystansach. Trekking stawia mocniej na komfort, praktyczność i przewożenie bagażu. Często już fabrycznie otrzymujemy błotniki, bagażnik, stopkę oraz oświetlenie.
Wybór nie sprowadza się więc do stwierdzenia, że jeden rower nadaje się na asfalt, a drugi w teren. Oba są uniwersalne, ale tę uniwersalność osiągają na różne sposoby.
Kierownica to jedna z największych różnic
Gravel najczęściej wyposażony jest w kierownicę typu baranek, podobną do stosowanej w rowerach szosowych. Umożliwia ona korzystanie z kilku pozycji dłoni. Można trzymać kierownicę na klamkomanetkach, górnym odcinku albo w dolnym chwycie. Na wielogodzinnej trasie możliwość zmiany pozycji może być sporą zaletą.
Trekking zazwyczaj otrzymuje prostą lub lekko wygiętą kierownicę. Obsługa jest bardzo intuicyjna, a szeroki chwyt ułatwia kontrolowanie roweru przy niewielkich prędkościach. Takie rozwiązanie dobrze sprawdza się podczas rekreacyjnej jazdy, w mieście i na ścieżkach rowerowych.
Osoba przesiadająca się ze zwykłego roweru miejskiego lub górskiego prawdopodobnie szybciej przyzwyczai się do trekkingu. Baranek może początkowo wydawać się nietypowy, ale po odpowiednim ustawieniu roweru pozwala wygodnie pokonywać bardzo duże dystanse.
Pozycja na gravelu jest bardziej sportowa
Różnicę zauważymy również w geometrii ramy. Gravel zwykle wymusza większe pochylenie tułowia niż klasyczny trekking, choć wiele współczesnych modeli gravelowych ma stosunkowo komfortową geometrię. Nie należy więc zakładać, że każdy gravel oznacza agresywną pozycję znaną z rowerów wyścigowych.
Trekking pozwala najczęściej siedzieć bardziej pionowo. Dla wielu osób rekreacyjnie pokonujących kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów będzie to naturalniejsza pozycja. Zapewnia również dobrą widoczność otoczenia, co ma znaczenie podczas jazdy po mieście.
Bardziej wyprostowana sylwetka zwiększa jednak opór aerodynamiczny. Im szybciej jedziemy, tym bardziej zaczyna być to odczuwalne. Na długich asfaltowych odcinkach gravel może dzięki bardziej pochylonej pozycji pozwalać na sprawniejszą jazdę przy podobnym wysiłku.
Gravel zazwyczaj jest lżejszy
Porównując rowery z podobnej półki, często zauważymy różnicę w masie. Gravel zazwyczaj nie ma amortyzatora, błotników, ciężkiego bagażnika, stopki i pełnego zestawu wyposażenia turystycznego. W efekcie może ważyć zauważalnie mniej.
W trekkingu dodatkowe kilogramy wynikają nie tylko z konstrukcji ramy, lecz także z wyposażenia. Bagażnik, błotniki, oświetlenie, stopka czy amortyzowany widelec zwiększają masę, ale jednocześnie sprawiają, że rower jest od razu przygotowany do codziennego użytkowania.
Niższą masę gravela można poczuć podczas przyspieszania, wnoszenia roweru po schodach czy pokonywania podjazdów. Nie warto jednak wybierać roweru wyłącznie na podstawie liczby kilogramów. Jeśli po zakupie gravela zamontujemy bagażnik, błotniki, lampki i torby, różnica względem trekkingu może się zmniejszyć.
Który rower lepiej radzi sobie na szutrze?
Nazwa gravel pochodzi od angielskiego określenia żwiru i dobrze wskazuje środowisko, do którego zaprojektowano ten rodzaj roweru. Szerokie opony, stabilniejsza geometria niż w typowej szosówce oraz hamulce tarczowe sprawiają, że można sprawnie poruszać się po drogach szutrowych, polnych i łatwiejszych leśnych duktach.
Trekking także bez problemu poradzi sobie na utwardzonej drodze gruntowej czy drobnym szutrze. Wiele zależy jednak od zastosowanych opon. Niektóre modele są fabrycznie wyposażone w ogumienie nastawione przede wszystkim na asfalt i ścieżki rowerowe.
Na trudniejszych nierównościach trekking może z kolei oferować przewagę w postaci amortyzowanego widelca, jeśli dany model go posiada. Gravel najczęściej korzysta ze sztywnego widelca. Komfort na nierównościach zapewniają przede wszystkim szerokie opony pracujące przy odpowiednio dobranym ciśnieniu.
Żaden z tych rowerów nie jest jednak zamiennikiem MTB na technicznych trasach pełnych korzeni, dużych kamieni, stromych zjazdów i przeszkód.
A który będzie szybszy na asfalcie?
Przy podobnej kondycji rowerzysty gravel zazwyczaj sprzyja szybszej jeździe. Wpływa na to pozycja ciała, masa, ogumienie oraz charakter konstrukcji. Różnica staje się szczególnie widoczna podczas dłuższej jazdy z większą prędkością.
Nie oznacza to, że trekking jest wolnym rowerem. Na rekreacyjnej wycieczce ze średnią prędkością kilkunastu czy około 20 km/h jego większa masa i bardziej pionowa pozycja mogą nie przeszkadzać. Jeśli jednak ktoś lubi dynamiczne przejazdy i regularnie pokonuje 70, 100 czy 150 kilometrów, charakter gravela może odpowiadać mu bardziej.
Duże znaczenie mają opony. Gravel z lekkimi oponami o stosunkowo gładkim bieżniku może bardzo sprawnie poruszać się po asfalcie. Mocno terenowe ogumienie zwiększy natomiast opory toczenia i zmieni zachowanie roweru.
Trekking często ma amortyzator. Gravel najczęściej go nie potrzebuje
W wielu rowerach trekkingowych znajdziemy amortyzowany widelec o niewielkim skoku. Jego zadaniem nie jest przygotowanie roweru do skakania czy agresywnej jazdy terenowej. Ma przede wszystkim poprawić komfort podczas przejazdu przez nierówną drogę, kostkę brukową, krawężniki czy leśne ścieżki.
W klasycznym gravelu najczęściej stosowany jest sztywny widelec, często wykonany z włókna węglowego nawet wtedy, gdy rama jest aluminiowa. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć masę. Coraz częściej spotyka się również gravele wyposażone w niewielką amortyzację, ale nadal stanowią one tylko część tej kategorii.
Brak amortyzatora nie oznacza automatycznie braku komfortu. Dużą rolę odgrywają szerokość opon, ich konstrukcja oraz ciśnienie. Właściwie dobrane ogumienie może skutecznie tłumić drobne nierówności.
Trekking jest praktyczniejszy prosto ze sklepu
Tutaj różnica pomiędzy obydwoma typami rowerów może być bardzo duża. Klasyczny rower trekkingowy często ma fabrycznie zamontowany tylny bagażnik, pełne błotniki, oświetlenie i stopkę. Niektóre modele korzystają również z prądnicy w piaście, dzięki czemu nie trzeba pamiętać o ładowaniu podstawowego oświetlenia.
Gravel często sprzedawany jest jako znacznie bardziej minimalistyczny rower. Dostajemy samą maszynę przygotowaną do jazdy, a sposób jej wyposażenia zależy od właściciela. Nie oznacza to jednak, że gravel nie nadaje się do turystyki.
Wiele ram ma otwory umożliwiające zamontowanie błotników, dodatkowych koszyków, toreb czy bagażnika. Trzeba sprawdzić konkretny model, ponieważ zakres dostępnych mocowań może być bardzo różny.
Sakwy czy bikepacking? Tutaj różnica jest wyraźna
Rower trekkingowy tradycyjnie kojarzy się z bagażnikiem i sakwami. To bardzo praktyczne rozwiązanie podczas długich wypraw. Do dużych sakw można spakować namiot, ubrania, jedzenie oraz pozostałe wyposażenie, a ciężar nie znajduje się bezpośrednio na plecach rowerzysty.
Gravel mocno związany jest natomiast z bikepackingiem. Zamiast dużych sakw wykorzystuje się między innymi torbę podsiodłową, torbę wewnątrz ramy oraz rolowany bagaż mocowany przy kierownicy. Pozwala to zachować stosunkowo niewielką szerokość i sportowy charakter roweru.
Nie jest to sztywny podział. Gravel może mieć klasyczny bagażnik, jeśli producent przewidział odpowiednie mocowania, a na trekkingu można zastosować część wyposażenia bikepackingowego. Różni się przede wszystkim sposób przewożenia ekwipunku.
Gravel może mieć napęd 1x lub 2x
W gravelach spotkamy zarówno napędy z jedną, jak i dwiema tarczami z przodu. Układ 1x jest prostszy, eliminuje przednią przerzutkę i dobrze sprawdza się na szutrach oraz w terenie. Szeroki zakres kasety pozwala uzyskać lekkie przełożenia potrzebne na podjazdach, choć odstępy pomiędzy poszczególnymi biegami mogą być większe.
Napęd 2x zapewnia zwykle więcej możliwości precyzyjnego dobrania przełożenia i jest chętnie wybierany przez osoby dużo jeżdżące po asfalcie. Trekkingi również występują w różnych konfiguracjach. Starsze i bardziej klasyczne konstrukcje często wykorzystują trzy tarcze z przodu, natomiast w nowszych modelach można spotkać napędy 2x oraz 1x.
Nie należy więc oceniać roweru wyłącznie na podstawie liczby zębatek. Znacznie ważniejszy jest całkowity zakres przełożeń i to, czy najlżejszy bieg będzie wystarczający podczas jazdy z bagażem po stromych podjazdach.
Co będzie wygodniejsze na 100-kilometrowej trasie?
Nie ma tutaj jednej odpowiedzi. Trekking daje bardziej wyprostowaną pozycję i może sprawiać wrażenie wygodniejszego już podczas pierwszej jazdy. Na krótkiej wycieczce jest to często duża zaleta.
Na bardzo długiej trasie sytuacja nie jest już tak oczywista. Gravel pozwala zmieniać ułożenie dłoni na kierownicy i przy odpowiednio dobranej ramie może być bardzo komfortowy. Mniejszy opór powietrza oraz zazwyczaj niższa masa również mają znaczenie, kiedy do pokonania pozostaje kilkadziesiąt kilometrów.
Najważniejsze jest dopasowanie roweru do sylwetki. Źle dobrany gravel będzie niewygodny niezależnie od jakości osprzętu. To samo dotyczy trekkingu. Przed zakupem warto więc odbyć jazdę próbną zamiast zakładać, że określony typ roweru automatycznie zapewni wygodę.
Gravel do pracy czy trekking do pracy?
Jeżeli rower ma być przede wszystkim środkiem codziennego transportu, trekking ma kilka praktycznych zalet. Błotniki chronią ubranie podczas jazdy po mokrej nawierzchni, bagażnik pozwala zamontować sakwę z laptopem lub zakupami, a stałe oświetlenie eliminuje konieczność pamiętania o lampkach.
Gravel może jednak świetnie sprawdzić się w przypadku osoby, która do pracy ma kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów i zależy jej na sprawnym pokonywaniu tego dystansu. Po wyposażeniu w błotniki i odpowiednie torby staje się bardzo uniwersalnym środkiem transportu.
Przy krótkich dojazdach przez zatłoczone miasto przewaga wynikająca ze sportowego charakteru gravela będzie mniejsza. Przy długich trasach prowadzących ścieżkami rowerowymi, bocznymi drogami i szutrami może być znacznie bardziej odczuwalna.
Kiedy wybrać gravela, a kiedy trekking?
Gravel warto brać pod uwagę, jeśli jazda ma być nie tylko sposobem przemieszczania się, ale również formą treningu. Dobrze odpowiada osobom lubiącym wyższe tempo, długie dystanse, asfalt przeplatany szutrami oraz lekkie wyprawy z torbami. Jest również ciekawą propozycją dla kogoś, kto rozważa rower szosowy, ale nie chce ograniczać się do dobrej jakości asfaltu.
Trekking będzie naturalnym wyborem dla rowerzysty stawiającego przede wszystkim na spokojną turystykę, codzienne dojazdy i możliwość łatwego przewożenia dużego bagażu. Jeśli rower ma być gotowy na wycieczkę bez dokupowania błotników, bagażnika i pozostałych akcesoriów, dobrze wyposażony trekking ma sporą przewagę.
Warto przy tym patrzeć na konkretny model, a nie wyłącznie nazwę kategorii. Granice pomiędzy współczesnymi rowerami coraz częściej się zacierają. Można znaleźć turystycznego gravela z licznymi mocowaniami oraz lekkiego trekkinga bez rozbudowanego wyposażenia. Najlepszym punktem wyjścia pozostaje więc odpowiedź na pytanie, czy podczas jazdy bardziej zależy nam na tempie i sportowym charakterze, czy na wygodzie i bagażu.
Źródło: www.bikesalon.pl



