Pompka rowerowa jest jednym z tych akcesoriów, których można nie używać przez wiele miesięcy, ale podczas pierwszego przebicia opony staje się niezbędna. Wybierając model do wożenia w trasę, łatwo skupić się wyłącznie na jego rozmiarze i masie. Tymczasem najmniejsza pompka nie zawsze jest najbardziej praktyczna. Krótki cylinder oznacza zazwyczaj niewielką ilość powietrza tłoczoną podczas jednego ruchu, a napompowanie dużej opony może wymagać sporo pracy.
Mini pompka czy większy model ręczny?
Do codziennego wożenia w rowerze najczęściej wybierane są kompaktowe pompki ręczne. Można umieścić je w torbie, plecaku, kieszeni koszulki albo zamocować do ramy. Najmniejsze modele ważą niewiele i praktycznie nie przeszkadzają podczas jazdy.
Kompaktowe wymiary mają jednak swoją cenę. Mały cylinder mieści niewielką objętość powietrza, więc każdy ruch tłoka dostarcza go do opony stosunkowo mało. W przypadku wąskiej opony szosowej nie musi być to dużym problemem, ale pompowanie szerokiej opony MTB może trwać znacznie dłużej.
Nie warto więc automatycznie wybierać najkrótszego dostępnego modelu. Pompka dłuższa o kilka centymetrów może być nieco mniej wygodna do przewożenia, ale znacznie sprawniejsza podczas awarii.
Rodzaj roweru ma duże znaczenie przy wyborze pompki
Pompka do roweru szosowego pracuje w innych warunkach niż model używany przy rowerze górskim. Wąskie opony szosowe wymagają stosunkowo wysokiego ciśnienia, ale ich objętość jest niewielka. Pompka powinna więc umożliwiać osiągnięcie odpowiednio wysokiego ciśnienia bez konieczności używania ogromnej siły.
Opony MTB mają znacznie większą objętość i zazwyczaj pracują przy dużo niższym ciśnieniu. W takim przypadku ważniejsze staje się dostarczenie dużej ilości powietrza podczas każdego ruchu. Pompka o bardzo małej średnicy cylindra może wprawdzie napompować taką oponę, ale zajmie to dużo czasu.
Rowery trekkingowe, miejskie i gravelowe znajdują się pomiędzy tymi skrajnościami. Najlepszym rozwiązaniem jest wtedy uniwersalna pompka dobrana do szerokości opon oraz typowego ciśnienia stosowanego przez właściciela roweru.
High Pressure czy High Volume? To nie jest to samo
Na pompkach można spotkać oznaczenia HP oraz HV. Pierwsze pochodzi od High Pressure i oznacza konstrukcję przystosowaną przede wszystkim do uzyskiwania wyższego ciśnienia. Takie rozwiązanie jest szczególnie przydatne w rowerach szosowych.
HV oznacza High Volume. Pompka tego rodzaju dostarcza większą objętość powietrza przy pojedynczym ruchu i dobrze sprawdza się przy szerokich oponach rowerów górskich. Maksymalne osiągalne ciśnienie może być niższe, ale w MTB zazwyczaj nie jest potrzebne tak wysokie jak w szosie.
Istnieją również konstrukcje uniwersalne, a nawet modele umożliwiające zmianę trybu pracy. Jeżeli jedna pompka ma być używana przy kilku rowerach o bardzo różnych oponach, takie rozwiązanie może okazać się wygodne.
Dlaczego najmniejsza pompka może być męcząca?
W przypadku awarii na trasie liczy się nie tylko to, czy pompka teoretycznie osiągnie wymagane ciśnienie. Istotne jest również, ile ruchów trzeba wykonać i jak dużej siły wymaga końcowa część pompowania.
Bardzo krótka pompka może potrzebować wielu cykli do napełnienia opony. Wraz ze wzrostem ciśnienia rośnie też opór odczuwany podczas pracy. Po kilkuset ruchach niewielka oszczędność miejsca w torbie może przestać wydawać się szczególnie atrakcyjna.
Większy model turystyczny będzie zazwyczaj wygodniejszy, zwłaszcza jeśli korzystamy z szerokich opon. Na długie wyprawy rozsądnym kompromisem może być pompka mocowana do ramy. Nie musi mieścić się w kieszeni, więc producent może zastosować większy cylinder i wygodniejszy uchwyt.
Pompka z wężykiem może chronić wentyl
Najprostsze mini pompki zakłada się bezpośrednio na wentyl. Rozwiązanie jest lekkie i kompaktowe, ale podczas intensywnego pompowania cała pompka porusza się razem z dłonią. Nietrudno wówczas wywierać na wentyl siłę w różnych kierunkach.
Alternatywą jest pompka wyposażona w krótki elastyczny wężyk. Jedna jego strona łączy się z wentylem, a do drugiej podłączony jest korpus pompki. Ruchy ręki są dzięki temu w mniejszym stopniu przenoszone bezpośrednio na zawór.
Ma to szczególne znaczenie przy wentylach Presta, które są stosunkowo smukłe. Przy pompce nakładanej bezpośrednio warto pracować ostrożnie i trzymać ją możliwie stabilnie. Nie należy gwałtownie poruszać nią na boki.
Presta, Schrader czy Dunlop? Sprawdź końcówkę
Przed zakupem trzeba upewnić się, że pompka obsługuje zawory znajdujące się w rowerze. Najczęściej spotyka się wentyle Presta, nazywane również francuskimi, oraz Schrader, znane z samochodów. W części rowerów miejskich nadal można znaleźć zawory Dunlop.
Wiele współczesnych pompek współpracuje zarówno z Presta, jak i Schrader. Zmiana może odbywać się automatycznie, poprzez dwustronną głowicę albo po przełożeniu elementów znajdujących się wewnątrz końcówki. Przed pierwszą dłuższą trasą warto przećwiczyć obsługę w domu.
Nie ma nic gorszego niż odkrycie przy przebitej oponie kilkadziesiąt kilometrów od domu, że użytkownik nie wie, jak przestawić końcówkę pompki. Sam fakt umieszczenia informacji o obsłudze dwóch zaworów na opakowaniu nie oznacza, że sposób zmiany będzie oczywisty.
Czy manometr w pompce turystycznej jest potrzebny?
Manometr pozwala sprawdzić ciśnienie podczas pompowania i może być bardzo przydatny. Nie trzeba wtedy oceniać twardości opony wyłącznie poprzez naciskanie jej palcami. Ma to znaczenie szczególnie wtedy, gdy użytkownik świadomie dobiera ciśnienie do masy, szerokości opony i warunków jazdy.
Trzeba jednak pamiętać, że małe manometry montowane w pompkach turystycznych mogą być mniej wygodne do odczytu niż duży wskaźnik w pompce podłogowej. Sam manometr zwiększa również rozmiary i masę urządzenia.
Do awaryjnego napompowania opony podczas krótkiej wycieczki nie jest niezbędny. Na długich wyprawach, szczególnie przy jeździe na niskim ciśnieniu, możliwość jego kontroli może być zdecydowanie bardziej użyteczna.
Pompka na naboje CO2 jest bardzo szybka, ale ma ograniczenia
Alternatywą dla klasycznej pompki są naboje ze sprężonym dwutlenkiem węgla. Pozwalają bardzo szybko napełnić oponę i zajmują niewiele miejsca. Są popularne między innymi wśród osób, którym zależy na szybkim usunięciu awarii.
CO2 ma jednak podstawową wadę: ilość gazu jest ograniczona pojemnością zabranego naboju. Jeśli podczas naprawy coś pójdzie nie tak i gaz zostanie zmarnowany, nie można po prostu rozpocząć pompowania od początku. Klasyczna pompka działa natomiast tak długo, jak długo rowerzysta ma siłę poruszać tłokiem.
Warto również pamiętać, że CO2 przenika przez gumę szybciej niż zwykłe powietrze, więc po powrocie z trasy ciśnienie może stosunkowo szybko spaść. Nabój dobrze sprawdza się jako szybkie rozwiązanie awaryjne, ale na długiej wyprawie bezpieczniej mieć również zwykłą pompkę.
A może elektryczna pompka rowerowa?
Na rynku dostępne są bardzo małe kompresory zasilane akumulatorem. Część z nich mieści się w kieszeni i potrafi napompować oponę bez ręcznego wykonywania setek ruchów. Jest to interesująca alternatywa dla klasycznej mini pompki.
Trzeba jednak brać pod uwagę pojemność akumulatora, nagrzewanie się urządzenia oraz liczbę opon możliwych do napompowania na jednym ładowaniu. Elektroniczny sprzęt może również rozładować się podczas długiego nieużywania.
Na krótkie treningi mały kompresor może być wygodnym rozwiązaniem. Podczas kilkudniowej wyprawy klasyczna pompka ręczna pozostaje bardziej niezależna, ponieważ nie wymaga ładowania.
Czy pompka ręczna poradzi sobie z systemem tubeless?
Tutaj trzeba rozdzielić dwa zastosowania. Jeśli opona bezdętkowa pozostaje prawidłowo osadzona na obręczy i trzeba jedynie uzupełnić ciśnienie, zwykła pompka ręczna może poradzić sobie z tym zadaniem bez problemu.
Trudniej wygląda sytuacja, gdy stopka opony całkowicie odsunęła się od obręczy. Jej ponowne osadzenie często wymaga bardzo szybkiego dostarczenia dużej objętości powietrza. Mała pompka ręczna może nie zapewnić odpowiedniego przepływu.
Istnieją pompki i urządzenia przeznaczone do osadzania opon bezdętkowych, ale podczas jazdy częstym rozwiązaniem awaryjnym jest również zastosowanie dętki. Z tego powodu nawet użytkownicy tubeless często zabierają zapasową dętkę na dłuższe trasy.
Jak zamocować pompkę, żeby zawsze była pod ręką?
Niewielką pompkę można przewozić w torbie podsiodłowej, torbie na ramę, plecaku lub kieszeni. Większe modele często mają uchwyt pozwalający zamocować je przy koszyku na bidon. To wygodne rozwiązanie, ponieważ pompka nie zajmuje miejsca w bagażu.
Przy montażu na ramie warto upewnić się, że uchwyt dobrze zabezpiecza urządzenie przed wypadnięciem. Pompka będzie narażona na wodę, błoto i kurz, więc dobrze, jeśli jej głowica ma osłonę chroniącą przed zanieczyszczeniami.
Jeśli pompka przez cały sezon pozostaje przy rowerze, od czasu do czasu warto sprawdzić jej działanie. Awaria nie jest dobrym momentem na odkrycie, że mechanizm przez kilka miesięcy uległ zabrudzeniu albo uszczelka nie działa już prawidłowo.
Jaką pompkę zabrać na szosę, MTB i gravela?
Do roweru szosowego dobrze pasuje lekka pompka typu HP, która umożliwia osiągnięcie ciśnienia odpowiedniego dla używanych opon. Warto rozważyć model z wężykiem, szczególnie jeśli zależy nam na wygodnym pompowaniu bez nadmiernego obciążania wentyla.
W MTB lepszym wyborem będzie zazwyczaj pompka HV z większym cylindrem. Opona ma dużą objętość, więc możliwość wtłoczenia większej ilości powietrza jednym ruchem jest ważniejsza od bardzo wysokiego maksymalnego ciśnienia.
W gravelu wybór zależy przede wszystkim od szerokości opon. Uniwersalna pompka o rozsądnej objętości cylindra będzie zazwyczaj praktyczniejsza od ekstremalnie małego modelu zaprojektowanego z myślą o wysokich ciśnieniach.
Najlepsza pompka to taka, którą można realnie napompować swoją oponę
Przy zakupie warto sprawdzić obsługiwane zawory, maksymalne ciśnienie, konstrukcję głowicy, długość pompki i sposób jej przewożenia. Sam parametr maksymalnego ciśnienia nie mówi jednak wszystkiego. Model osiągający bardzo wysoką wartość może jednocześnie tłoczyć niewielką porcję powietrza podczas każdego ruchu.
Dobrym testem jest napompowanie pustej opony jeszcze w domu. Można wtedy przekonać się, ile czasu zajmuje osiągnięcie używanego ciśnienia i czy pompka jest wygodna przy końcowej fazie pracy. Taka próba pozwala również przećwiczyć obsługę zaworu przed prawdziwą awarią.
Najmniejsza i najlżejsza pompka ma sens, jeśli priorytetem jest minimalizacja bagażu i jej możliwości odpowiadają konkretnym oponom. W turystyce oraz przy szerokich oponach kilka dodatkowych centymetrów długości może jednak oszczędzić wiele minut pompowania na poboczu.
Źródło: www.bikesalon.pl



