Opony potrafią zmienić charakter gravela bardziej niż wiele kosztownych modyfikacji. Ten sam rower na szybkich oponach może sprawnie pokonywać asfalt i twarde szutry, a po założeniu szerszego ogumienia z wyraźnym bieżnikiem znacznie pewniej radzić sobie na luźnych drogach i leśnych trasach. Nie istnieje jednak jedna najlepsza opona gravelowa do wszystkiego. Trzeba zdecydować, gdzie jesteśmy gotowi na kompromis.
Jak wybrać najlepsze opony gravelowe?
Pierwszym krokiem powinno być określenie, po jakich nawierzchniach rzeczywiście jeździmy. Nie ma większego sensu kupowanie agresywnej opony terenowej, jeśli 80 procent kilometrów pokonujemy po asfalcie. Podobnie bardzo szybki model z niemal gładkim środkiem bieżnika może rozczarować osobę regularnie jeżdżącą po luźnym piachu i błocie.
Warto przeanalizować typową trasę, a nie najbardziej wymagający odcinek, który pojawia się na niej raz na kilka tygodni. Jeśli dominują asfalt, drogi rowerowe i twarde szutry, dobrym kierunkiem są opony typu semi-slick lub modele z drobnym bieżnikiem. Przy przewadze dróg leśnych, luźnego szutru i nierównych odcinków lepiej zaakceptować nieco większe opory toczenia w zamian za przyczepność.
Znaczenie mają również szerokość opony, konstrukcja karkasu, mieszanka gumy, odporność na przebicia oraz możliwość jazdy bez dętki. Sam wygląd bieżnika nie mówi wszystkiego o zachowaniu ogumienia.
Szerokość 35, 40 czy 45 mm? Różnicę naprawdę można poczuć
Jeszcze kilka lat temu opona 35 mm mogła wydawać się bardzo szeroka w rowerze z barankiem. Obecnie w gravelach powszechnie spotyka się ogumienie 40, 45 mm, a niektóre konstrukcje pozwalają założyć jeszcze szersze modele.
Opony 35-38 mm mają sens przede wszystkim wtedy, gdy zdecydowaną większość czasu spędzamy na asfalcie i dobrych drogach szutrowych. Mogą zapewnić lekkość prowadzenia i wystarczający komfort na twardej nawierzchni. Ich ograniczenia szybciej wychodzą na jaw na kamieniach, korzeniach, luźnym podłożu i mocno zniszczonych drogach.
Okolice 40-42 mm można traktować jako bardzo uniwersalny zakres dla gravela. Taka opona zapewnia już sporą objętość powietrza, a jednocześnie może sprawnie toczyć się po asfalcie. Szerokość 45 mm i większa zaczyna być szczególnie atrakcyjna dla osób przesuwających swoje trasy w stronę jazdy terenowej, długich wypraw i kiepskich dróg.
Przed zakupem trzeba koniecznie sprawdzić maksymalny prześwit ramy i widelca. Należy również pamiętać, że rzeczywista szerokość opony po zamontowaniu może różnić się od wartości podanej na jej boku. Wpływ ma między innymi szerokość wewnętrzna obręczy.
Opona gravelowa na asfalt nie musi być wąska
Przekonanie, że szybka opona musi być bardzo wąska, potrafi prowadzić do niewłaściwego wyboru. Na idealnie gładkiej nawierzchni sytuacja jest stosunkowo prosta, ale rzeczywiste drogi mają pęknięcia, łączenia, dziury i nierówności. Szersza opona pozwala zastosować niższe ciśnienie i lepiej radzi sobie z niedoskonałościami nawierzchni.
Jeśli gravel służy głównie do jazdy po asfalcie, warto zwrócić uwagę przede wszystkim na bieżnik. Gładka lub niemal gładka środkowa część opony ogranicza opory podczas jazdy na wprost. Delikatne klocki po bokach mogą natomiast zapewniać dodatkowe podparcie po zjechaniu na szuter.
Dobrym przykładem takiego podejścia są opony określane jako semi-slick. Środkowa część jest nastawiona na sprawne toczenie, natomiast boczna część bieżnika ma zapewnić większą kontrolę poza asfaltem. To interesujący wybór dla osoby, która chce mieć szybki rower, ale nie zamierza rezygnować ze spontanicznego skręcenia na polną drogę.
Jaki bieżnik sprawdzi się na szutrze?
Szuter szutrowi nierówny. Ubita droga z drobnym kruszywem może być niemal równie łatwa do pokonania jak asfalt. Luźne kamienie, głęboki żwir i koleiny stawiają przed oponą zupełnie inne wymagania.
Na twardych, szybkich szutrach bardzo dobrze sprawdza się niski i gęsty bieżnik. Małe elementy rozmieszczone blisko siebie nie przeszkadzają nadmiernie na asfalcie, a jednocześnie poprawiają zachowanie opony na nieutwardzonej nawierzchni. Takie ogumienie jest dobrym rozwiązaniem na typowe mieszane trasy.
Im luźniejsza nawierzchnia, tym bardziej przydają się większe i szerzej rozstawione klocki. Szczególne znaczenie mają elementy umieszczone przy bokach opony. Podczas skręcania na luźnej nawierzchni to właśnie one zaczynają odpowiadać za utrzymanie przyczepności.
Trzeba liczyć się z tym, że agresywny bieżnik będzie bardziej odczuwalny na asfalcie. Może generować większe opory i hałas, a jazda nie będzie miała charakterystycznej lekkości zapewnianej przez szybsze modele.
Błoto wymaga zupełnie innej opony
Jeżeli na trasach często pojawia się błoto, drobny i gęsty bieżnik przestaje być idealnym rozwiązaniem. Przestrzenie pomiędzy klockami mogą szybko wypełnić się ziemią, przez co opona zaczyna zachowywać się niemal jak gładka.
Opony przeznaczone do takich warunków mają bardziej otwarty bieżnik. Większe odstępy pomiędzy klockami ułatwiają oczyszczanie się ogumienia podczas obracania koła. Wyższe elementy bieżnika mogą skuteczniej zagłębiać się w miękkie podłoże.
Jeśli błoto pojawia się na trasie sporadycznie, zakup takiego kompletu nie zawsze będzie uzasadniony. Opona świetna na mokrej leśnej drodze może być wyraźnie wolniejsza na kilkudziesięciu kilometrach asfaltu prowadzących do lasu.
Czy szerokie opony gravelowe są wolne?
Sama szerokość nie przesądza o oporach toczenia. Liczą się również konstrukcja karkasu, zastosowana mieszanka, bieżnik, ciśnienie i nawierzchnia. Szeroka opona z odpowiednio dobraną konstrukcją nie musi oznaczać wyraźnie wolnego roweru.
Większa objętość powietrza pozwala stosować niższe ciśnienie, dzięki czemu koło łatwiej radzi sobie z nierównościami. Na szutrze ma to dodatkową zaletę w postaci większej przyczepności i komfortu.
Nie warto więc zakładać, że zmiana z 38 na 42 mm automatycznie odbierze gravelowi szybkość. Znacznie większą różnicę może zrobić przejście z szybkiego, niskiego bieżnika na wysokie i szeroko rozstawione klocki.
Ciśnienie może zmienić zachowanie tej samej opony
Nawet bardzo dobre opony gravelowe nie będą działały zgodnie z przeznaczeniem, jeśli zostaną napompowane przypadkowo. Zbyt wysokie ciśnienie może pogorszyć komfort oraz przyczepność na nierównościach. Zbyt niskie zwiększa ugięcie opony i może prowadzić do problemów, szczególnie przy korzystaniu z dętek.
Nie istnieje jedna prawidłowa wartość odpowiednia dla wszystkich. Ciśnienie dobiera się między innymi do masy rowerzysty, roweru i bagażu, szerokości opony i obręczy, konstrukcji ogumienia, nawierzchni oraz systemu dętkowego lub bezdętkowego. Trzeba przy tym przestrzegać ograniczeń producentów opony i obręczy.
Na asfalt można zazwyczaj zastosować wyższe ciśnienie niż na nierówny szuter. Przed wyjazdem na trudniejszą nawierzchnię niewielkie obniżenie ciśnienia może poprawić przyczepność i tłumienie nierówności. Nie należy jednak schodzić z ciśnieniem bez ograniczeń.
Tubeless w gravelu ma sporo sensu
System bezdętkowy jest szczególnie popularny właśnie w gravelach. Zamiast klasycznej dętki stosuje się szczelną obręcz lub odpowiednią taśmę, zawór oraz mleczko uszczelniające. Opona i obręcz muszą być przystosowane do takiego rozwiązania.
Jedną z największych zalet jest możliwość jazdy na niższym ciśnieniu bez ryzyka typowego dobicia dętki pomiędzy oponą a obręczą. Poprawia to komfort i przyczepność na nierównych trasach. Uszczelniacz może również samoczynnie zamknąć niewielkie przebicie powstałe po najechaniu na kolec lub inny ostry przedmiot.
Tubeless nie jest jednak systemem całkowicie bezobsługowym. Mleczko z czasem wysycha i trzeba kontrolować jego ilość. Większego przecięcia opony uszczelniacz może nie zamknąć, więc podczas dalszych wypraw nadal warto mieć zestaw naprawczy, a często również zapasową dętkę.
Ochrona przed przebiciem czy niska masa?
Producenci mogą wzmacniać opony dodatkowymi warstwami chroniącymi bieżnik i boki. Zwiększona odporność na uszkodzenia jest szczególnie cenna podczas jazdy po ostrych kamieniach oraz na wyprawach, podczas których awaria kilkadziesiąt kilometrów od domu oznacza poważny problem.
Wzmocnienie ma jednak swoją cenę. Solidniejsza opona może być cięższa i mniej elastyczna od lekkiego modelu nastawionego na osiągi. Osoba ścigająca się na przygotowanych trasach może zaakceptować mniejszy zapas odporności w zamian za niższą masę i lepsze toczenie.
Turysta przemierzający z bagażem kiepskie drogi będzie miał inne priorytety. W takim przypadku kilkadziesiąt dodatkowych gramów może być znacznie mniej istotne niż ograniczenie ryzyka przecięcia boku opony.
Czy warto założyć dwie różne opony?
Takie rozwiązanie może mieć sens, ponieważ przednie i tylne koło wykonują nieco inne zadania. Przednia opona ma ogromny wpływ na kontrolę kierunku i przyczepność podczas skręcania. Utrata przyczepności przedniego koła jest zazwyczaj trudniejsza do opanowania niż niewielki uślizg tylnego.
Można więc zastosować z przodu oponę o nieco bardziej agresywnym bieżniku, a z tyłu szybszy model zapewniający mniejsze opory toczenia. Niektórzy producenci oferują nawet ogumienie zaprojektowane specjalnie do pracy na określonej osi.
Nie jest to rozwiązanie potrzebne każdemu. Dwie identyczne opony ułatwiają zakup i późniejszą rotację, a dobrze dobrany model uniwersalny poradzi sobie na obu kołach. Mieszany zestaw warto rozważyć przede wszystkim wtedy, gdy dokładnie wiemy, czego brakuje obecnemu ogumieniu.
Opony 700C czy 650B?
Większość współczesnych graveli korzysta z kół 700C, ale część ram umożliwia również montaż mniejszych kół 650B. Mniejsza średnica obręczy pozwala często zastosować znacznie szerszą oponę bez nadmiernego zwiększania całkowitej średnicy koła.
700C świetnie nadaje się do szybkich tras, asfaltu, szutru i długich dystansów. 650B z szeroką oponą może być interesujące dla osób szukających większego komfortu i przyczepności na trudniejszych trasach.
Nie można jednak zamienić kół w każdym gravelu. Rama, widelec i koła muszą pozwalać na zastosowanie danego rozmiaru, a przy wyborze trzeba uwzględnić prześwit oraz rzeczywistą średnicę zestawu.
Jakie opony gravelowe wybrać na asfalt i szuter?
Jeżeli około 70-80 procent jazdy przypada na asfalt, warto zacząć od szybkiego ogumienia w okolicach 35-40 mm z gładkim środkiem lub bardzo drobnym bieżnikiem. Rower zachowa dynamiczny charakter, a odpowiednio dobrana opona nadal pozwoli bez problemu pokonywać utwardzone szutry.
Przy mniej więcej równym podziale asfaltu i dróg gruntowych dobrym punktem wyjścia są opony około 40-45 mm z niskim, uniwersalnym bieżnikiem. Taki zestaw nie powinien nadmiernie przeszkadzać na szosie, a zapewni większą kontrolę po zjechaniu z niej.
Jeżeli większość tras prowadzi po luźnym szutrze, drogach leśnych i nierównym terenie, warto skierować uwagę w stronę 42-50 mm, o ile rower pozwala na montaż tak szerokiego ogumienia. Wyraźniejsze klocki i większa objętość opony będą wtedy cenniejsze niż minimalizowanie oporów na asfalcie.
Najlepsze opony gravelowe to ostatecznie nie te z najbardziej agresywnym bieżnikiem ani najlżejszy model dostępny w sklepie. Dobrze dobrany komplet powinien odpowiadać trasom pokonywanym najczęściej. Jeśli asfalt dominuje, warto postawić na szybkość. Jeśli przyjemność zaczyna się dopiero po zjechaniu z asfaltu, dodatkowa szerokość i przyczepność szybko okażą się warte niewielkiego wzrostu oporów.
Źródło: www.bikesalon.pl



