Wymiana klocków w rowerowych hamulcach tarczowych wydaje się naturalnym rozwiązaniem, gdy podczas hamowania pojawia się głośny pisk. Czasami jednak po zamontowaniu nowego kompletu problem nie znika, a nawet staje się bardziej dokuczliwy. Przyczyną może być zabrudzona tarcza, nieprawidłowe dotarcie klocków, ustawienie zacisku albo połączenie elementów, które nie współpracują ze sobą tak, jak powinny.
Dlaczego hamulce tarczowe w rowerze piszczą?
Pisk powstaje w wyniku drgań pojawiających się podczas kontaktu klocków z obracającą się tarczą. Sam dźwięk nie wskazuje więc jednoznacznie na zużyte okładziny. Hamulec może być głośny również wtedy, gdy klocki są praktycznie nowe.
Znaczenie mają materiał okładzin, stan tarczy, temperatura oraz obecność zanieczyszczeń. Inaczej może zachowywać się hamulec na początku jazdy po deszczu, a inaczej po długim zjeździe, podczas którego tarcza i klocki osiągnęły wysoką temperaturę.
Warto zwrócić uwagę również na skuteczność hamowania. Głośny, ale mocny hamulec może mieć inny problem niż układ, który jednocześnie piszczy i wyraźnie słabiej zatrzymuje rower.
Nowe klocki nie pomogą, jeśli tarcza jest zabrudzona
Jedną z częstszych przyczyn uporczywego piszczenia są zanieczyszczenia powierzchni ciernych. Do tarczy może dostać się olej, smar, środek konserwujący albo preparat używany podczas mycia roweru. Czasami wystarczy niewielka ilość tłustej substancji, aby zmienić pracę hamulca.
Szczególną ostrożność trzeba zachować podczas smarowania łańcucha preparatem w aerozolu. Rozpylona mgiełka może trafić na znajdującą się w pobliżu tarczę. Podobna sytuacja może wystąpić podczas stosowania środków nabłyszczających lub konserwujących.
Jeżeli na zabrudzoną tarczę zostaną założone nowe klocki, problem może szybko powrócić. Okładziny ponownie zetkną się z zanieczyszczoną powierzchnią i również mogą zostać skażone. Przed montażem nowego kompletu trzeba więc sprawdzić i odpowiednio oczyścić tarczę.
Klocki hamulcowe łatwo zanieczyścić podczas montażu
Powierzchni ciernej nowych klocków najlepiej w ogóle nie dotykać palcami. Skóra naturalnie pokryta jest tłuszczem, a podczas serwisowania roweru na dłoniach mogą znajdować się dodatkowo pozostałości smaru lub oleju.
Jeszcze większym problemem jest przypadkowe położenie klocków na brudnym stole warsztatowym. Jeśli wcześniej leżał tam nasmarowany łańcuch lub inne części napędu, powierzchnia może być pokryta niewidoczną warstwą zanieczyszczeń.
Podczas serwisowania hamulców dobrze przygotować osobne, czyste miejsce na elementy układu. Kilka minut ostrożności jest znacznie prostszym rozwiązaniem niż ponowne rozbieranie zacisku po pierwszej jeździe.
Nowe klocki trzeba prawidłowo dotrzeć
Świeżo zamontowane klocki nie zawsze od razu zapewniają pełną skuteczność. Klocki i tarcza muszą odpowiednio się ze sobą ułożyć, a na powierzchni tarczy powstaje warstwa materiału ciernego. Proces ten potocznie określa się jako docieranie hamulców.
W praktyce wykonuje się serię kontrolowanych hamowań zgodnie z zaleceniami producenta. Rower należy rozpędzić, a następnie zdecydowanie zwolnić bez blokowania koła. Czynność powtarza się wielokrotnie, aby stopniowo przygotować powierzchnie do normalnej pracy.
Dokładna procedura może różnić się w zależności od producenta hamulców i rodzaju okładzin. Warto więc sprawdzić instrukcję dla konkretnego zestawu zamiast przyjmować jedną liczbę hamowań odpowiednią dla każdego roweru.
Pisk po wymianie może wynikać ze złego ustawienia zacisku
Tarcza powinna przechodzić pomiędzy klockami w odpowiedniej pozycji. Jeśli zacisk jest ustawiony krzywo, jeden klocek może stykać się z tarczą wcześniej lub ocierać o nią podczas jazdy. Czasami problem pojawia się właśnie po wymianie okładzin, ponieważ nowe klocki są grubsze.
Najprostszym sygnałem jest charakterystyczne cykliczne ocieranie podczas obracania koła. Można unieść rower i zakręcić kołem, obserwując jednocześnie położenie tarczy w zacisku. Nie należy przy tym wkładać palców w okolice obracającej się tarczy.
W wielu hamulcach położenie zacisku można skorygować po poluzowaniu jego śrub mocujących. Sposób regulacji zależy jednak od konstrukcji hamulca, więc najlepiej postępować według zaleceń producenta.
Tarcza może być lekko skrzywiona
Jeżeli podczas obracania koła tarcza zbliża się naprzemiennie do jednego i drugiego klocka, może być odkształcona. Niewielkie bicie często objawia się cyklicznym szuraniem, ale większe odchylenie może również pogarszać pracę hamulca.
Tarcza może zostać skrzywiona między innymi podczas transportu roweru, uderzenia albo nieostrożnego serwisowania. Przy bardzo małych odchyleniach doświadczeni serwisanci potrafią ją wyprostować odpowiednim narzędziem.
Mocno uszkodzona tarcza powinna zostać wymieniona. Próba prostowania jej przypadkowymi narzędziami może pogorszyć sytuację, a zatłuszczenie powierzchni podczas takiej operacji stworzy dodatkowy problem.
Sprawdź grubość i stan tarczy
Rowerowa tarcza hamulcowa również jest elementem eksploatacyjnym. Z każdym hamowaniem jej powierzchnia stopniowo się zużywa. Producenci określają minimalną dopuszczalną grubość, po osiągnięciu której tarczę należy wymienić.
Warto obejrzeć powierzchnię roboczą. Głębokie rowki, nierównomierne zużycie czy wyraźne uszkodzenia są sygnałem, że sama wymiana klocków mogła nie wystarczyć. Grubość można zmierzyć odpowiednim przyrządem i porównać wynik ze specyfikacją producenta.
Nie należy czekać, aż tarcza stanie się bardzo cienka. Element pracuje pod obciążeniem i przy wysokiej temperaturze, więc jazda poniżej dopuszczalnej grubości nie jest rozsądnym sposobem na wykorzystanie części do samego końca.
Klocki żywiczne i metaliczne zachowują się inaczej
W hamulcach rowerowych stosuje się różne mieszanki okładzin. Popularne są między innymi klocki żywiczne oraz metaliczne. Każdy typ ma nieco inne właściwości związane z hałasem, odpornością na temperaturę, trwałością i charakterystyką hamowania.
Klocki żywiczne zwykle pracują ciszej, natomiast metaliczne dobrze radzą sobie w trudnych warunkach i przy wysokich temperaturach, ale mogą być głośniejsze. Nie oznacza to, że każdy pisk klocków metalicznych jest normalny. Nagła zmiana dźwięku połączona ze spadkiem siły hamowania nadal wymaga kontroli.
Przed zmianą rodzaju okładzin trzeba sprawdzić kompatybilność z tarczą. Nie wszystkie tarcze są przeznaczone do współpracy ze wszystkimi rodzajami klocków. Informację tę można znaleźć w specyfikacji danego modelu.
Nowy rodzaj klocków na starej tarczy może wymagać przygotowania powierzchni
Jeżeli zmieniasz rodzaj okładziny, na przykład z żywicznej na metaliczną, na tarczy pozostaje warstwa materiału pochodzącego z poprzednich klocków. Może to wpływać na sposób docierania nowego zestawu.
W zależności od zaleceń producenta i stanu tarczy może być potrzebne odpowiednie przygotowanie powierzchni przed założeniem nowych okładzin. Po wykonaniu takiego serwisu hamulce trzeba ponownie prawidłowo dotrzeć.
Nie warto eksperymentować z agresywnymi środkami chemicznymi. Tarcza musi pozostać wolna od substancji, które mogłyby obniżyć tarcie albo zanieczyścić nowe okładziny.
Pisk po deszczu nie zawsze oznacza awarię
Hamulce tarczowe mogą stać się głośniejsze podczas jazdy w deszczu. Woda, błoto i inne zanieczyszczenia znajdujące się pomiędzy tarczą a klockiem chwilowo zmieniają warunki ich współpracy. Charakterystyczny dźwięk może ustąpić po osuszeniu i oczyszczeniu powierzchni podczas hamowania.
Jeżeli na suchym rowerze hamulce ponownie działają cicho i zachowują normalną skuteczność, nie musi to oznaczać usterki. Szczególnie podczas jazdy terenowej okresowe odgłosy z hamulców są trudne do całkowitego wyeliminowania.
Inaczej należy potraktować sytuację, gdy pisk nie ustępuje po wyschnięciu, a hamulec stał się wyraźnie słabszy. Wtedy warto podejrzewać zabrudzenie powierzchni ciernych lub inną przyczynę wymagającą serwisu.
Uważaj podczas odpowietrzania hamulców
W hydraulicznych hamulcach tarczowych dodatkowym zagrożeniem dla okładzin jest płyn używany w układzie. W zależności od konstrukcji może to być olej mineralny albo odpowiedni płyn hamulcowy. Obie substancje muszą pozostać z dala od powierzchni ciernych.
Podczas odpowietrzania tarczę i klocki najlepiej zabezpieczyć lub zdemontować zgodnie z procedurą serwisową. Do zacisku stosuje się wówczas odpowiedni blok transportowy lub serwisowy, aby tłoczki nie wysunęły się nadmiernie.
Jeśli płyn dostanie się na okładziny, samo przetarcie ich szmatką może nie wystarczyć. Materiał cierny jest porowaty i może wchłonąć zanieczyszczenie, przez co problemy z hałasem i siłą hamowania będą powracać.
Czy zatłuszczone klocki można uratować?
Wśród rowerzystów można spotkać wiele sposobów regenerowania zatłuszczonych okładzin, między innymi ich szlifowanie czy podgrzewanie. Rezultaty bywają różne, ponieważ zależą od rodzaju i stopnia zanieczyszczenia. Nie ma gwarancji, że domowa operacja przywróci pierwotne właściwości materiału ciernego.
Jeżeli hamulec ma wyraźnie obniżoną skuteczność, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest usunięcie przyczyny zanieczyszczenia, dokładne przygotowanie tarczy i zastosowanie sprawnych klocków. Oszczędność na elemencie bezpośrednio odpowiedzialnym za zatrzymywanie roweru nie powinna odbywać się kosztem przewidywalnego działania hamulców.
Szczególnie ostrożnie trzeba podchodzić do sytuacji, w której okładziny zostały zalane większą ilością oleju lub płynu. Jeśli źródłem jest wyciek z zacisku, założenie kolejnego kompletu przed naprawą nieszczelności spowoduje tylko ponowne zabrudzenie nowych części.
Sprawdź, czy z zacisku nic nie wycieka
Powracające zatłuszczenie nowych klocków może wskazywać na problem z hydraulicznym układem hamulcowym. Jeśli okolice tłoczków są mokre, pojawiają się ślady płynu albo hamulec wymaga częstego odpowietrzania, zacisk powinien zostać dokładnie sprawdzony.
Nie każdy ciemny osad wokół zacisku oznacza wyciek. Pył powstający podczas zużywania okładzin miesza się z brudem i może wyglądać niepokojąco. Podejrzenie nieszczelności trzeba więc potwierdzić, a nie diagnozować wyłącznie na podstawie zabrudzenia.
Wyciek wpływa nie tylko na pisk. Może prowadzić do utraty skuteczności hamowania, więc taki objaw wymaga usunięcia przyczyny przed dalszą normalną jazdą.
Gdzie zacząć, jeśli nowe klocki nadal piszczą?
Najpierw warto zakręcić kołem i sprawdzić, czy tarcza nie ociera o klocki oraz czy nie ma widocznego bicia. Następnie trzeba ocenić jej stan, grubość i czystość. Jeśli tarcza jest sprawna, kolejnym krokiem jest kontrola ustawienia zacisku oraz samych okładzin.
Warto przypomnieć sobie również okoliczności pojawienia się problemu. Pisk bezpośrednio po smarowaniu napędu sugeruje coś innego niż hałas występujący wyłącznie podczas jazdy w deszczu. Jeśli nowe klocki piszczą od pierwszego hamowania, trzeba natomiast sprawdzić sposób montażu i docierania.
Wymiana klocków po raz drugi bez znalezienia przyczyny często kończy się kolejnym rozczarowaniem. Jeśli problemem jest zatłuszczona tarcza, krzywo ustawiony zacisk, wyciek albo niekompatybilny zestaw, następne nowe okładziny mogą zacząć piszczeć równie szybko jak poprzednie.
Źródło: www.bikesalon.pl



