kolarz z bidonem
fot. www.bikesalon.pl

Przed dłuższą trasą rowerową trzeba zadbać nie tylko o sprawność sprzętu, odpowiednią odzież i zapas jedzenia. Równie ważny jest napój zabrany do bidonu lub plecaka. W sklepach dostępne są woda, napoje izotoniczne, elektrolity w tabletkach oraz napoje energetyczne, jednak nie wszystkie sprawdzają się podczas wysiłku.

Izotonik i energetyk mają zupełnie inne zadania. Pierwszy ma pomagać w uzupełnianiu płynów, składników mineralnych i węglowodanów. Drugi jest napojem pobudzającym, zwykle zawierającym kofeinę oraz dużą ilość cukru lub substancji słodzących. Z tego powodu puszka energetyku nie powinna być traktowana jako podstawowe źródło nawodnienia podczas jazdy.

Czym różni się napój izotoniczny od energetycznego?

Napój izotoniczny jest przygotowany z myślą o osobach podejmujących wysiłek fizyczny. Zawiera wodę, węglowodany oraz elektrolity, przede wszystkim sód. Może również dostarczać potasu, magnezu i innych składników, choć ich ilość zależy od konkretnego produktu. Jego skład ma ułatwiać jednoczesne uzupełnianie płynów oraz energii wykorzystywanej przez pracujące mięśnie.

Napój energetyczny ma przede wszystkim działać pobudzająco. Zwykle znajduje się w nim kofeina, cukier, tauryna, aromaty i regulatory kwasowości. Wersje bez cukru nie dostarczają znaczącej ilości energii, lecz nadal mogą zawierać dużo kofeiny.

Różnicę można zauważyć także po sposobie spożywania. Izotonik pije się regularnie, niewielkimi porcjami w trakcie aktywności. Energetyk jest najczęściej wypijany jednorazowo, przez co może dostarczyć dużą porcję kofeiny i cukru w krótkim czasie.

Co najlepiej zabrać na krótką przejażdżkę?

Na spokojną jazdę trwającą kilkadziesiąt minut zazwyczaj wystarczy zwykła woda. Dotyczy to szczególnie rekreacyjnego tempa, niezbyt wysokiej temperatury oraz trasy bez długich podjazdów. Organizm nie potrzebuje wtedy dodatkowych porcji cukru z napoju sportowego.

Wodę warto zabrać nawet na pozornie krótki przejazd. Awaria, pomylenie drogi albo silniejszy wiatr mogą wydłużyć czas powrotu. Niewielki bidon nie stanowi dużego obciążenia, a pozwala uniknąć sytuacji, w której podczas jazdy pojawia się silne pragnienie.

Jeżeli krótka trasa odbywa się w czasie upału lub ma charakter intensywnego treningu, izotonik może być bardziej praktyczny niż sama woda. Duże znaczenie ma jednak wcześniejsze nawodnienie. Wypicie dużej ilości płynu bezpośrednio przed ruszeniem nie zastąpi regularnego picia w ciągu dnia.

Kiedy napój izotoniczny ma sens?

Izotonik sprawdza się przede wszystkim podczas długiej, intensywnej albo odbywającej się w wysokiej temperaturze jazdy. Wraz z potem organizm traci wodę i składniki mineralne. Jednocześnie podczas wysiłku zużywane są zapasy energii, dlatego zawarte w napoju węglowodany mogą pomóc w utrzymaniu tempa.

Taki napój może być przydatny podczas wypraw trwających kilka godzin, treningów kolarskich, jazdy po pagórkowatym terenie oraz długich odcinków pokonywanych bez możliwości zatrzymania się w sklepie. Korzystają z niego również osoby, które mają trudność z jedzeniem stałych produktów podczas wysiłku.

Nie oznacza to, że izotonik należy pić na każdej trasie. Podczas spokojnej przejażdżki może dostarczać niepotrzebnych kalorii. Trzeba też pamiętać, że kolorowy napój sportowy nie zawsze jest prawdziwym izotonikiem. Niektóre produkty przypominają go opakowaniem, ale zawierają głównie wodę, cukier i aromaty.

Dlaczego energetyk nie zastąpi wody ani izotoniku?

Energetyk może zmniejszyć odczuwanie zmęczenia, ale nie usuwa jego przyczyny. Kofeina działa pobudzająco, przez co rowerzysta może przez pewien czas czuć się bardziej skoncentrowany. Nie oznacza to jednak, że organizm odzyskał utraconą wodę, elektrolity albo zapasy energii.

Wypicie energetyku w czasie długiej jazdy może dodatkowo powodować dyskomfort ze względu na nagromadzenie cukru, dwutlenku węgla i kwasów. Napoje gazowane często wywołują odbijanie oraz uczucie pełności. Jest to szczególnie nieprzyjemne podczas podjazdów i jazdy w pochylonej pozycji.

Problemem może być również łączenie kilku źródeł kofeiny. Rowerzysta może przed wyjazdem wypić kawę, na trasie sięgnąć po energetyk, a dodatkowo spożyć żel lub baton z kofeiną. Łączna ilość substancji pobudzającej rośnie wtedy szybciej, niż można przypuszczać.

Czy kofeina może pomagać podczas jazdy?

Kofeina jest stosowana przez część sportowców, ponieważ może wpływać na koncentrację oraz odczuwanie wysiłku. Nie każdy reaguje jednak na nią w taki sam sposób. U jednej osoby niewielka porcja poprawi czujność, a u innej spowoduje drżenie rąk, kołatanie serca, niepokój lub problemy żołądkowe.

Na rowerze szczególnie ważna jest precyzyjna kontrola kierownicy i hamulców. Nadmierne pobudzenie nie musi więc oznaczać lepszej jazdy. Osoby wrażliwe na kofeinę powinny zachować ostrożność, zwłaszcza podczas szybkiego poruszania się po ruchliwych drogach lub technicznych trasach terenowych.

Znaczenie ma również pora treningu. Energetyk wypity podczas wieczornej przejażdżki może utrudnić zasypianie. Gorszy sen oznacza słabszą regenerację i może sprawić, że następnego dnia zmęczenie będzie większe.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze izotoniku?

Pierwszą rzeczą powinien być skład. Napój przeznaczony do jazdy powinien dostarczać przede wszystkim płynu, sodu i łatwo przyswajalnych węglowodanów. Bardzo długa lista barwników, aromatów i dodatków nie zawsze przekłada się na lepszą skuteczność.

Warto również sprawdzić ilość cukru. Jego obecność w izotoniku ma uzasadnienie, ponieważ podczas wysiłku stanowi źródło energii. Zbyt słodki napój może być jednak ciężki dla żołądka i nasilać pragnienie. Dotyczy to szczególnie produktów przygotowanych ze zbyt dużej ilości proszku lub koncentratu.

Smak powinien być łagodny. Napój, który dobrze smakuje po jednym łyku, po dwóch godzinach może okazać się męczący. W czasie upału zwykle lepiej sprawdzają się delikatne, lekko kwaśne smaki niż intensywnie słodkie kompozycje.

Izotonik w proszku, tabletki czy gotowy napój?

Gotowy izotonik jest wygodny, ponieważ można kupić go po drodze i od razu przelać do bidonu. Ma jednak ustalone stężenie, którego nie da się dopasować do własnych preferencji. Butelka jednorazowa zajmuje też więcej miejsca w torbie i generuje dodatkowe odpady.

Proszek pozwala regulować intensywność smaku oraz ilość węglowodanów. Trzeba jednak dokładnie odmierzać porcję. Wsypanie większej ilości nie sprawi automatycznie, że napój będzie skuteczniejszy. Zbyt skoncentrowana mieszanka może być trudniejsza do wypicia i powodować dolegliwości żołądkowe.

Tabletki z elektrolitami są lekkie i wygodne w transporcie. Wiele z nich zawiera mało cukru albo nie zawiera go wcale. Pomagają uzupełnić składniki mineralne, ale nie zawsze dostarczają energii potrzebnej podczas wielogodzinnej jazdy. W takim przypadku trzeba zabrać również jedzenie, żel lub inny produkt z węglowodanami.

Czy można przygotować napój na rower w domu?

Domowy napój może powstać z wody, soku owocowego, niewielkiej ilości soli oraz źródła węglowodanów. Zaletą jest możliwość dopasowania smaku i stężenia. Trzeba jednak zachować umiar, ponieważ zbyt duża ilość soli lub cukru sprawi, że napój stanie się nieprzyjemny i może obciążyć żołądek.

Najprostsze rozwiązanie to rozcieńczony sok z dodatkiem niewielkiej ilości soli. Taki napój będzie różnił się składem od profesjonalnych produktów sportowych, ale na rekreacyjnej trasie może być wystarczający. Przed dłuższą wyprawą warto przetestować go podczas krótszej jazdy.

Nie należy eksperymentować z nowym napojem bezpośrednio przed zawodami, długą wyprawą lub wymagającym treningiem. Organizm może źle zareagować na składniki, które w spoczynku nie powodowały żadnych problemów.

Jak często pić podczas jazdy?

Lepszym rozwiązaniem jest regularne picie niewielkich porcji niż opróżnianie całego bidonu dopiero wtedy, gdy pojawi się silne pragnienie. Częstotliwość zależy od temperatury, intensywności wysiłku, długości trasy, indywidualnej potliwości i rodzaju odzieży.

Na łatwej trasie w chłodny dzień zapotrzebowanie będzie inne niż podczas wielogodzinnej jazdy w pełnym słońcu. Nie ma więc jednej ilości odpowiedniej dla każdego rowerzysty. Warto obserwować samopoczucie oraz ilość płynu pozostającą w bidonie po typowych przejazdach.

Podczas długiej wyprawy dobrym rozwiązaniem może być zabranie dwóch bidonów. W jednym znajduje się wtedy woda, a w drugim izotonik. Pozwala to dopasować napój do bieżących potrzeb i przepłukać usta po słodkim płynie.

Jaki napój wybrać na różne rodzaje tras?

Na krótką, spokojną jazdę po mieście zazwyczaj wystarczy woda. Na intensywny trening, długą wycieczkę lub przejazd w upale warto rozważyć izotonik albo wodę z elektrolitami. Im dłuższa trasa, tym większe znaczenie ma również uzupełnianie energii.

Energetyk nie powinien być głównym napojem w bidonie. Może być okazjonalnym źródłem kofeiny dla osoby, która zna reakcję swojego organizmu, ale nadal trzeba mieć przy sobie wodę lub izotonik. Ostrożność jest szczególnie ważna w przypadku dzieci, młodzieży, kobiet w ciąży oraz osób z problemami krążeniowymi lub dużą wrażliwością na kofeinę.

Przed ruszeniem warto też sprawdzić, czy bidon jest czysty i nie pozostały w nim resztki poprzedniego napoju. Słodki płyn szybko pozostawia osad, zwłaszcza w ustniku i zakamarkach nakrętki. Regularne mycie bidonu sprawia, że przygotowany napój zachowuje właściwy smak, a podczas kolejnej trasy można skupić się na jeździe zamiast na nieprzyjemnym zapachu lub zabrudzonej końcówce.

Źródło: www.bikesalon.pl